Cover

OSTATNIA RECENZJA

WILLIAM DEVAUGHN – BE THANKFUL FOR WHAT YOU GOT

Zobacz TERRY CALLIER - FIRE ON ICE

ROZMOWA.

ROZMOWA Z DUDLEYEM PERKINSEM

Dodano 2007-11-20 / Komentarze 8

Zapraszamy do przeczytania rozmowy z Dudleyem o jego „Boskich” inspiracjach, poczuciu misji i chęci zbawienia świata. Dajemy też Wam możliwość zapoznania się z oryginalnymi wypowiedziami D. Perkins’a. Dla nadających na tych samych falach co szaleniec z Oxnard CA to niepowtarzalna okazja zagłębienia się w meandry językowe ex-członka Crips. Have fun.

Witam, jesteś krótko po wydaniu nowego albumu „The Message Uni Versa” z Georgią. Jak wasze samopoczucie po akcie tworzenia? Czujecie się spełnieni?

Jesteśmy zadowoleni. To jest dobry projekt, nad którym pracowaliśmy z Georgią już jakiś czas. Mamy nadzieję, że zbierze się wokół niego parę osób. Nawet podczas grillowania.

Czy tym razem całość materiału wyprodukowała Georgia?

Tak. Georgia odpowiada za całą produkcję na płycie. Ona robi bity codziennie. To jej działka. Jest producentem, jednym z ostatnich wielkich. (Śmiech)

„Beautiful Mindz” zrobiliście z brytyjskim Dj'em i producentem 2Tall'em, który wykonał kawał świetnej roboty. Jak doszło do współpracy i jak wspominacie czas w którym tworzyliście ten krążek?

2tall to nasz przyjaciel. Wymieniliśmy się paroma rzeczami, i to jest to co z tego wyszło. A jeśli chodzi o naszą muzykę, tworzymy by była „usłyszana”. Więc to co powstało na tych bitach to wielka „uzdrawiająca” płyta. Wielu ludzi mówi dziwne rzeczy o naszej twórczości, bo nasz styl jest zupełnie inny od tego co robią inni MC’s / muzycy. Nasze intencje są takie, żeby muzyka zawsze była prawdziwa. Nie chodzi o wizerunek itp., ale o pomoc dla wszechświata. Z 2tall’em spotkaliśmy się gdy byłem w Europie. Dał mi wtedy jakieś loopy. Szybko znaleźliśmy wspólny język i ostatecznie zrobił dla nas cały album. Czyli zaczęło się od „wymiany”, a skończyło się na całej płycie na której najważniejszy jest nasz przekaz. Ale wielu ludzi „prześpi” naszą wiadomość. Większość boi się pytań na temat swojego życia. Zdają się myśleć, że nie robią nic złego. Jednak póki trwa wojna, my mamy zamiar docierać do ludzi z naszym przekazem. Nawet jeśli będziemy uznawani za szaleńców.

Porozmawiajmy o przesłaniu. W kawałku „A Tall” - stawiacie słuchaczom pewien wybór: „Take this how you have to, or don't take it at all”, w piosence chodzi oczywiście o wiarę w prorocze wizje. Ale czy te słowa są również odpowiedzią na niepochlebne zdania niektórych krytyków, którzy nie akceptują waszego ekscentrycznego stylu...

Dokładnie tak. Ostatnio mówiłem przez moją muzykę do krytyków. Jeśli nie znasz mnie jak Bóg nie oceniaj mnie… Taka krytyka to „Publiczne” powstrzymywanie czegoś co może być głębokie i piękne na tym świecie. To powstrzymywanie „Istoty ludzkiej”, która wyraża swoją miłość do Boga w odmienny sposób. Nienawidzą mnie do tego stopnia, bo żałują że sami tego nie robią (śmiech). “Take this how you have to, or don't take it at all”. Czyli: nie musisz słuchać mojej muzyki. Nie musisz przyjmować Boga. Wiesz o co mi chodzi? Jednak możesz, a jeśli już zdecydujesz się to zrobić, zrób to tak jak należy. Ja do niczego nie zmuszam.

Czy wasza filozofia związana jest z kolejną interpretacją Afrofuturyzmu, który zapoczątkowali w muzyce Sun Ra a później George Clinton?

Mnie inspiruje Bóg, „światło i posłańcy życia”. Lubię Sun Ra, lubię George’a Clinton’a, lubię ich muzykę. To wielcy nauczyciele. Wielcy mistycy itd. Ale nie staram się „podążać” za nimi, za ich muzyką. Ich poszukiwanie Boga było inne od mojego. A więc i rezultaty tego poszukiwania są odmienne od moich. Nie jestem inspirowany przez nich, ale przez Boga i „przesłanie życia”.

Twoje pomysły są bardzo zakręcone, dużo też w tym wszystkim spirytualizmu... Podobnie jak u John'a Coltrane'a – Zastanawiam się jak wygląda Twoja wizja Boga?

Kocham Boga. Jestem kolesiem Boga. Kocham go niewyobrażalnie. Nie ma nic wspanialszego. To „oddech życia”. O tym mówi Georgia.

Czym kierujesz się dobierając swoje inspiracje muzyczne, sample?

Każda płyta, którą użyłem i samplowałem została przeze mnie “zutylizowana” po to by przebudzić ludzi. Każda sekunda, każdej płyty, którą mam to taki sygnał. Jestem nie lubiany z powodu tego co robię. Ale to jest mój świadomy wybór. Ponieważ ja naprawdę jestem pełen entuzjazmu w moim podejściu do Boga. A gdy jesteś rozemocjonowany, czasem nie możesz po prostu tego zostawić. Bóg jest powodem tego co robię.

Nazywasz siebie „Poet Past The Weak” co oznacza ten tytuł?

Ja jestem “Poet Past The Weak” – to mój tytuł. Jestem poetą i artystą. Staram się nie mieć „słabego umysłu”. Jestem kreatywny w całym życiu. I znajduję Boga w innych miejscach i w odmienny sposób niż wszyscy. Zresztą tak jak każdy. Ale jestem w pewien sposób bardzo dociekliwy w dokumentowaniu rzeczywistości. Jestem też „Premierem Funku” bo zadaję się z wieloma ludźmi którzy mają funk. I oni wszyscy postrzegają mnie jako „Funky Man”. (Śmiech)

Można powiedzieć że singiel Time\Now, który znajduje się na waszym Myspace przynosi bardzo pozytywny klimat... Tym sposobem chcecie dać ludziom jeszcze więcej funku?

Utwór „Time”, to próbka tego co robimy z Georgią jako G&D. To jest po prostu coś innego, tak jak inny jest każdy dzień. Tak po prostu czuliśmy w tym momencie. Ale wszystko jest Funkiem. „Everything is on the one”.

Twój styl to coś pomiędzy klasycznym rapem a śpiewem. Która forma jest Ci bliższa?

Jestem MC z krwi i kości. Moje śpiewanie... Ja nawet nie postrzegam tego jako śpiewanie. Po prostu „harmonizuję” na swój sposób. Wielu ludzi mówi: „Zobaczcie, on nie umie śpiewać”. Słyszałem to tyle razy. Ci co tak mówią brzmią po prostu głupio. Bo ja wiem, że nie umiem śpiewać. Refreny, harmonie, akordy, które śpiewam... daj spokój! Pokazuję wyraźnie: nie uczyłem się śpiewu. To podpowiada zdrowy rozsądek. Bardziej chodzi o atmosferę i bycie wolnym.

Jako Declaime wydałeś “Konwersację z Dudleyem”. Według mnie było tam jednak odrobinę za mało Dudleya. Nie myślałeś o tym aby wydać płytę bardziej zakręconą, gdzie dojdzie do głębszego dialogu?

“Conversation with Dudley” – to ja rymujący do Dudley’a. Jak posłuchasz “Expressions”, to zobaczysz że również do nich rymuję. Wielu ludzi mówi, że jestem „wacky”, mimo że nie starają się nawet trochę zrozumieć o co mi chodzi. Ale mam ludzi, którzy mnie wspierają, i to jest najważniejsze. Jest masa ludzi, którzy popierają mój ruch, hejterów jest niewielu. My mówimy o prawdzie w imieniu Boga i o Bogu. To jest poważna sprawa człowieku. Pamiętasz jak mówiło się „keep it real”? Ja robię to od zawsze. Mógłbym rymować o gangsterce. Jestem z South Side Oxnard w Kalifornii, to teren Crips. Ja jestem Crip. Ale ja jestem prawdziwy przez moją muzykę. Jestem gangsterem, ale: „I keep it real with music”. Bo mam dzieci i rodzinę. Więc to nie ich sprawa co robiłem gdy byłem w tym wszystkim. To jest South Side, teren Crips, What they know about it! DLOCC, to moja dzielnica.

W jednym z wywiadów powiedziałeś: "Muzyka i Marihuana uratowały mi życie" - W jaki sposób dziś jedno i drugie wpływa na twoje życie?

Lubię palić marihuanę. Trochę mnie „spowalnia”. Ale muzyka wibruje w całej mojej osobie. I pozwala mi złapać emocje i uczucia. Takie, których nie jesteś w stanie uchwycić w inny sposób. A czasem pozwala mi nawet na bezpośredni kontakt z Bogiem. Zresztą wszystko w czym może przejawić się twoja kreatywność pozwala zbliżyć się do Niego. Kiedy spojrzysz się wstecz, możesz niemal dostrzec te momenty bezpośredniego obcowania z Bogiem.

Skąd czerpiesz energię do tworzenia? Co podtrzymuje Cię na duchu?

„My spirit stays high” bo wiem że pewnego dnia umrę. I o to chodzi, bo wiesz co się stanie? Mój duch będzie żył dalej. Będę żył w jakiś sposób. Kiedy opuszczę to miejsce, to co stanie się pomiędzy? To samo co działo się przed tym zanim znalazłem się tutaj.

Dlaczego wydajesz swoje nowe płyty w innych wytwórniach niż Stones Throw?

Stones Throw to głupki. Oni „podrabiają funk”. Egon nic nie wie o Funku. Przede wszystkim zdisował George’a Clinton’a. Tym samym obdarł się z funkowego przebrania. Niech lepiej zejdą mi z drogi, bo spuszczę im baty. Stones Throw to gówno. Nie są myślącymi ludźmi. Pokój dla Epistrophik Peach Sound! Nasz nowy label to Epistrophik Peach i Mello Music Group. Pracuję jeszcze dla Illmind Music. G&D zostało wydane w Look Records. Ale reszta projektów będzie wydana przez Epistrophik Peach Sound.

Czy możemy spodziewać się w najlbliższym czasie kolejnych kolaboracji z producentami z Europy?

W Europie ma się pojawić pełno mojej muzyki. Pięć do dziesięciu kawałków ma w 2008 roku ukazać się w Niemczech, Anglii i Francji. Ale też w Japonii i Australii. Współpracuję ze wszystkimi, którzy chcą pokazać ludziom coś ważnego. Robimy tę muzykę bo jesteśmy wszyscy jednością. Jeśli potrzebuję kogoś by mówić o Bogu to wchodzę w to w całości.

Dzięki serdeczne za rozmowę... może chcesz jeszcze powiedzieć coś słuchaczom z Polski?

Powiedzcie to ludziom którzy was czytają: Dudley Perkins i Georgia Anne Muldrow są gotowi na wojnę przeciwko mrocznym sercom. Muzyka i kreatywność to nasza broń, a Bóg to nasz przewodnik. Boski duch i „oddech życia” to nasze wibracje życiowe. Jesteśmy posłańcami światła i będziemy je szerzyć aż do dnia śmierci. Obudzimy ludzi. To co dobre jest właściwe! I my głosimy dobro. Równość, współczucie, jedność, bezwarunkowe poświęcenie, miłość... To robimy. “Take this how you have to, or don't take it at all”. Sprawdźcie gdzie będziemy w czasie naszej europejskiej trasy!

ROZMAWIALI: 100NA I SEBOL

DODAJ KOMENTARZ

k napisał/a:
2007-11-28 15:40:27
a ja pisze licencjat
Sebol napisał/a:
2007-11-25 14:08:47
W biuletyn, i do tych nowych wytwórni dla których nagrywa Dudley, zresztą oni akurat sami prosili o tę anglojęzyczną wersje.
Lu napisał/a:
2007-11-24 21:46:42
tia... beef z ST? jakoś dziwnie... poza tym te bzdury o duchowości w amerykańskim stylu. mj rzeczywiście go spowalnia :] @VandalOne - Madlib po porannej lekturze Wersalki na pewno zadzwonił do Dudley'a i spokojnie mu wyjaśnił, że ten jest w błędzie. Bądź spokojny :]
ano napisał/a:
2007-11-24 15:21:28
ale gdzie na myspace?
Sebol napisał/a:
2007-11-24 13:49:01
Dlatego czekamy aż uda nam sie zmontowac angielska wersje. Wkleimy na myspace link i wtedy sie okaże. To zaskoczyło wszystkich.
oja napisał/a:
2007-11-24 13:40:40
nie chce mi sie wierzyć że on serio to powiedział... kurcze o co mu chodzi? :)
VandalOne napisał/a:
2007-11-24 00:48:13
No wlasnie, nie napotkalem nigdzie info o jakimkolwiek konflikcie. Troche dziwnie ich potraktowal, ciekawe co na to Madlib...
ladnie napisał/a:
2007-11-20 17:55:00
hm kto by pomyslal ze dudley pojedzie na stones throw? dziwny goracy nius oj oj oj
DODATKOWE.
WASZE KOMENTARZE