Cover

OSTATNIA RECENZJA

JACKSON CONTI - SUJINHO

Zobacz TERRY CALLIER - FIRE ON ICE

RECENZJA.

DAEDELUS - LOVE TO MAKE MUSIC TO

Dodano 2008-05-21 / Komentarze 4

2008/Ninja Tune

Ostatnimi czasy zrobiło się odrobinę głośniej wokół Daedelusa, między innymi ze względu na produkcje zabawnego, a jednocześnie przekonującego utworu popierającego kandydaturę Obamy na prezydenta naszych przyjaciół z za oceanu. Wraz z promocją nowego albumu robi się jeszcze głośniej, a to dlatego, że płyta jest świetna i pełna energii, której brakuje w dzisiejszych produkcjach, zwłaszcza w przypadku tych wydanych przez Ninja Tune.

Moc energii, to chyba najlepsze określenie charakteru nowego krążka Daedelusa. Celowo czy nie, Amerykanin znalazł skuteczny sposób na to jak moc zawartą na nośniku przenieść wprost na słuchacza, co w jego przypadku wydaje się kluczem do muzycznego sukcesu. Co istotne, Daedelus to jeden z tych producentów, który świetnie radzi sobie z łączeniem ciężkich, elektronicznych pulsacji z przeróżnymi lżejszymi tematami, odegranymi na przykład na fortepianie. Dzięki tej umiejętności udaje mu się stworzyć coś co jednocześnie pobudza i relaksuje. Nie inaczej jest w przypadku jego najnowszego krążka – „Love To Make Music To” (piątka za grę słów).

Płyta, przez częste podkręcanie buczących efektów i tempa, raz wydaje się mocno skomplikowana, zakręcona i trudna w odbiorze, a innym razem, gdy wybrzmiewają urywki rozmów czy delikatniejsze sample, słucha jej się z dużym luzem, bez większych analiz, dotyczących zwariowanych pomysłów producenta. Album jest przez to bardzo zróżnicowany. W zasadzie każdy kawałek to osobna historia, a mimo to, dopiero po wysłuchaniu wszystkich opowieści jedna po drugiej, czuje się, że za płytą stoi ciekawy i oryginalny konspekt.

Daedelus’owi udało się więc połączyć ogień z wodą. Chwała mu za to, zwłaszcza, że w tym roku mają się pojawić jeszcze dwa albumu producenta z wielkimi bokobrodami.

GUO

DODAJ KOMENTARZ

Sebol napisał/a:
2008-05-29 09:33:15
Bo jest Taz i Om'mas Keith z Sa-Ra... Oni wszystkiemu dodadzą lekkości, nawet jeśli pojawiają się tylko w 3-ch kawałkach.
j napisał/a:
2008-05-25 12:20:52
Nowy album przez dodanie wokali stał się łatwiejszy w odbiorze niż np. "Denies The Day's Demise", nie sądzicie?
uryk napisał/a:
2008-05-22 15:18:19
deadelus jest slaby jak dla mnie coss w nim zawszze nie gra. ale na pewno plusik za OKLADKe, przyciaga!
j napisał/a:
2008-05-21 22:41:47
No proszę, Daedelus na wersalka.com, Guo nie posądzałem Cię o taki gust muzyczny ;) pozdrawiam!
DODATKOWE.
WASZE KOMENTARZE