Cover

OSTATNIA RECENZJA

WILLIAM DEVAUGHN – BE THANKFUL FOR WHAT YOU GOT

Zobacz TERRY CALLIER - FIRE ON ICE

RECENZJA.

JOSE JAMES - THE DREAMER

Dodano 2008-05-07 / Komentarze 0

Brownswood / 2008

Intymny, jazzowy nastrój debiutanckiej płyty Jose Jamesa udziela się wszędzie tam, gdzie „The Dreamer” zostanie przedstawiony.

Rok wcześniej, wytwórnia Brownswood prowadzona przez Gillesa Petersona, wydała znakomity krążek: „Welcome to the Best Years of Your Life” autorstwa Bena Westbeecha. Dobra passa tegoż labelu została podtrzymana za sprawą młodego, 28-letniego jazzowego wokalisty. Jose James jak nikt inny gra i śpiewa jazz otwarty na hiphopowe, soulowe a nawet drum & bassowe wpływy. Mimo wielu inspiracji „The Dreamer” jest płytą jazzową, w stylu lounge’owych nagrań sprzyjających kontemplacji.

A trzeba przyznać, że jest przy czym rozmyślać, bo słownik pana Jamesa zawiera więcej słów niż przeciętnego wokalisty. Nawet gdy śpiewa o miłości omija językowe pułapki czyhające na rządnych szybkiego i spektakularnego sukcesu samozwańczych artystów. Utwory jak „Love”, „Nola” czy „Park Bench People” przywołują na myśl zaangażowane społecznie płyty Gil Scott-Herona, czy charyzmatyczne, wokalne wyczyny Leona Thomasa (szczególnie słyszalne podczas koncertów).

Album „The Dreamer” tytułem nawiązujący do historycznego wystąpienia Martina Luther Kinga z 1963, był marzeniem fanów XXI wieku spragnionych archaicznych brzmień, które właśnie się ziściło.

JMS

DODAJ KOMENTARZ

DODATKOWE.
WASZE KOMENTARZE