ROSZJA I LU "PRZEZ ŚCIANĘ"
Dodano 2008-03-26
/ Komentarze 22
2008
Wrocławski duet Roszja i Lu, to nie debiutanci, chociaż mogłoby się tak wydawać. Pierwszy z nich działa na scenie hip hopowej od kilkunastu lat i należy go kojarzyć ze Sfondem Sqnksa. Na szczęście panowie połączyli siły, objawiając swoje kolejne oblicze, tym razem jazz - hip hopowe.
Już po pierwszym przesłuchaniu przychodzi na myśl podobieństwo do bardziej znanych kolegów z Wrocławia. Na pytanie o analogię do duetu Skalpel Roszja odpowiada w wywiadzie dla portalu Independent tak: „Na płycie wykorzystaliśmy próbki z polskich, czarnych płyt co może budzić skojarzenia z zespołem Skalpel. To pierwsze wrażenie. Używamy dźwięków inaczej niż nasi koledzy o czym łatwo możecie się przekonać. Bazujemy na krótkich próbkach. Nasz krążek to fuzja bluesa, jazzu, bigbeatu i hip hopu spięte w charakterystyczne transowe aranże. (...) Zawsze cieszyły mnie kompozycje, które swobodnie przenikały granice gatunków." Rzeczywiście płyta swymi podkładami muzycznymi momentami przypomina dokonania wyżej wymienionego duetu. Skłaniałbym się jednak ku stwierdzeniu, iż „Przez Ścianę", to krążek bliższy klasycznej hip hopowej formuły, w której dominują pocięte loopy, pobrane z płyt winylowych. Lu wydaje się być zwolennikiem mieszania różnych gatunków muzycznych, które dopiero, w toku procesu twórczego, utworzą coś około jazzowego - nie odwrotnie. Całość brzmi trochę psychodelicznie, trochę tajemniczo, ale ostatecznie płyta wrocławian jest ciepła i bardziej odprężająca niż wymagająca nadmiernego wysiłku psychicznego.
Sam Roszja wydaje się być raczej jednym z instrumentów muzycznych użytych przez Lu. Bardzo wyraźnie stawia wyrazy, bawi się brzmieniem słów. W porównaniu do innych polskich MC's, Roszja nie próbuje zdominować ścieżki dźwiękowej - szuka równowagi na tym polu, co ostatecznie bardzo korzystnie wpływa na odbiór „Przez Ścianę".
„Podstawą jest świadomość. Człowiek świadomy nie robi rzeczy niepotrzebnych" - takim tekstem rozpoczyna się album „Przez Ścianę". Z pełną świadomością mogę stwierdzić, że Roszja i Lu, to wykonawcy całkowicie świadomi, a co za tym idzie - nie nagrali niczego co by nie było niepotrzebne, wręcz przeciwnie - ich album odkrywa coś nowego na polskiej scenie hip hopowej.
Już po pierwszym przesłuchaniu przychodzi na myśl podobieństwo do bardziej znanych kolegów z Wrocławia. Na pytanie o analogię do duetu Skalpel Roszja odpowiada w wywiadzie dla portalu Independent tak: „Na płycie wykorzystaliśmy próbki z polskich, czarnych płyt co może budzić skojarzenia z zespołem Skalpel. To pierwsze wrażenie. Używamy dźwięków inaczej niż nasi koledzy o czym łatwo możecie się przekonać. Bazujemy na krótkich próbkach. Nasz krążek to fuzja bluesa, jazzu, bigbeatu i hip hopu spięte w charakterystyczne transowe aranże. (...) Zawsze cieszyły mnie kompozycje, które swobodnie przenikały granice gatunków." Rzeczywiście płyta swymi podkładami muzycznymi momentami przypomina dokonania wyżej wymienionego duetu. Skłaniałbym się jednak ku stwierdzeniu, iż „Przez Ścianę", to krążek bliższy klasycznej hip hopowej formuły, w której dominują pocięte loopy, pobrane z płyt winylowych. Lu wydaje się być zwolennikiem mieszania różnych gatunków muzycznych, które dopiero, w toku procesu twórczego, utworzą coś około jazzowego - nie odwrotnie. Całość brzmi trochę psychodelicznie, trochę tajemniczo, ale ostatecznie płyta wrocławian jest ciepła i bardziej odprężająca niż wymagająca nadmiernego wysiłku psychicznego.
Sam Roszja wydaje się być raczej jednym z instrumentów muzycznych użytych przez Lu. Bardzo wyraźnie stawia wyrazy, bawi się brzmieniem słów. W porównaniu do innych polskich MC's, Roszja nie próbuje zdominować ścieżki dźwiękowej - szuka równowagi na tym polu, co ostatecznie bardzo korzystnie wpływa na odbiór „Przez Ścianę".
„Podstawą jest świadomość. Człowiek świadomy nie robi rzeczy niepotrzebnych" - takim tekstem rozpoczyna się album „Przez Ścianę". Z pełną świadomością mogę stwierdzić, że Roszja i Lu, to wykonawcy całkowicie świadomi, a co za tym idzie - nie nagrali niczego co by nie było niepotrzebne, wręcz przeciwnie - ich album odkrywa coś nowego na polskiej scenie hip hopowej.
nicponiu napisał/a:
2008-09-07 14:36:45
na allegro ostatnio kupiłem
dopesmoker napisał/a:
2008-08-30 17:57:09
a gdzie mozna kupic ta plytke,bo nie moge nigdzie znalesc....:(:(
clifton napisał/a:
2008-04-19 12:51:32
bang bang!
Lu i Roszja, moze w koncu uda im sie przebic przez ta cholerna sciane!
big up!!!!
purzyk napisał/a:
2008-04-12 15:45:59
Swietna produkcja, ktora jeszcze lepiej wypada na zywo!
Roszja and LU po raz kolejny pokazali klase.
Wroclaw rocks!
necik napisał/a:
2008-04-10 21:58:33
Dolaczam sie do wielce pozytywnych opinii na temat tworczosci muzycznej dwoch panow zalaczajac pozdrowienia.
S napisał/a:
2008-04-10 11:37:16
Świetny album. Jak zawsze Roszja i Lu trzymają poziom. Totalna jazda! A koncert w Firleyu zmiażdżył!!
bo napisał/a:
2008-04-10 11:34:06
recenzja nie do konca, a plyta przy probie medialnego szumu moglaby startowac do nagrody roku. Dobre nieziomalskie flow i wakacyjny niemal dziekowy odjazd. Absolutnie zadnych zastrzezen. Cena 15 pln to zdecydowanie za malo. Moe odstraszyc potencjalnie zainteresowanych bo az sie wierzyc nie chce. Za tydzien jakos znowu bedzie mozna ich na zywo sprawdzic :] www.lastfm.pl/event/564727
janik napisał/a:
2008-04-05 09:52:49
"Przez Ściane" - coś co warto mieć :), to dobra þlyta i dobra produkcja :)
Ciekawe czym nas jeszcze zaskoczycie :D
Kawał dobrej roboty :)
szacunek
SF napisał/a:
2008-04-04 18:41:01
płytka owszem dobra, ale bez porownania jezeli chodzi o WINYL PRZEZ SCIANE. To jest dopiero bomba, widac ze Roszja&Lu odwalili kawal dobrej psyhodelicznej roboty, tu nie mozna zdac sie na recenznta, samo musi to ocenic
yo~
teleregan napisał/a:
2008-04-04 16:59:31
znacie kogos kto tloczy plyte, wydaje ja w digipaku i chce za to 15 zl???????????? szacun dla ziomow. a jak ktos by chcial sie na to zalapac to niech probuje na przezsciane@gmail.com
sleepdogg napisał/a:
2008-04-04 15:10:34
stałem przed trudnym zadaniem czy wybrać sokół/pono czy roszja i lu, heh. wybrałem drugą opcję i cóż mogę powiedzieć... nie ma wprawdzie gościnnie franka kimono czy innych czetów pokroju koterskiego, ale jest to jedna z najlepszych płyt jaka kiedykolwiek powstała. mistrz!!
khad napisał/a:
2008-04-04 10:53:04
album świetny, kto sprawdzał, ten wie, jednak recenzja pozostawia wiele do życzenia
TRUMPET napisał/a:
2008-04-04 00:23:12
Atmospheric, Environmental, Mood Inducing Project from Wroclaw (Poland) The sounds -LO 'n' Roszja Lyrics work together to create a space where sound becomes the encompassing theme, mood and character of the immediate environment. Minimal Ambient w. HipHop. REGARDS FROM DUBLIN
krak napisał/a:
2008-04-03 23:08:05
należy wybrać odpowiednie "miejsce i czas" i zacząć podróż przez ścianę... naprawdę warto
adamin napisał/a:
2008-04-03 16:41:39
a nie sluchalem widze ze warto sprawdzic wi ec i tak zrobie
pozdrawiam
CFE100 napisał/a:
2008-04-03 13:23:52
dzien bardzo dobry
to jest tak gdy sily mierza ci co sily maja i potrafia mierzyc, kat patrzenia poszerzac, fale w membrany wysylac, dlubac w korze i podwzgorzu, w korzeniach, lisciach, galeziach, bujac w chmurach, odbijac w sloncu, pluskac w wodospadach, dzwieki lacza sie w kaskady, litery w sylaby, te w zdania i sensy, podskorne, grubowarstwowe, korowe i podkorowe, w pokoju, w spokojoju... PRZEZSCIANE
stefan71 napisał/a:
2008-04-03 00:26:12
bardzo solidna plyta zdecydowanie wybijajace sie na tle reszty polskich produkcji. przesluchalem z zapartym tchem i czesto do niej wracam. polecam wszystkim szukającym:)
SOTE napisał/a:
2008-04-02 23:05:47
samplowy majstersztyk.wokalowy kolaż.lubie ten wokal,brzmi jak gitara elektryczna.Lu to krawiec precyzji.wszystko skrojone na miare.nic dodać nic ująć. ps.dzis slyszalem na myspace roszje goscinnie na plycie niejakiego zespolu polaroid android.ZAWODOSTWO! GRATULACJE!
kora napisał/a:
2008-04-02 15:10:25
bardzo dalekie od "byle czego", nawóz dla duszy i rozumu czyli dobre gówno
kurcze napisał/a:
2008-04-02 03:22:24
lubia lata 60 i 70 tak mi sie zdaje po wysluchaniu. takie dzieci kwiaty ;) faaaaajne
popshit napisał/a:
2008-03-27 23:35:10
Jjednego i Drugiego należy kojarzyć ze Sfondem Sqnksa. Jeden i Drugi współpracują ze sobą już od bardzo dawna - "Dusza podziemia" to wszakże ich wspólne dzieło - 2000 lub 2001 rok? A i we wcześniej istniejącym Ogrodzie Alicji również Lu z tego co pamiętam maczał paluchy:)
Sebol napisał/a:
2008-03-26 16:41:27
Roszja/Lu popełnili solidny krążek. Fajnie że jest krótki i treściwy. Fenomenalny dla mnie jest kawałek "Pod Tęczą" - cudowny bassline, fajnie wbudowany sampel wokalny. Brawo Roszja, oklaski dla Lu!







