DANIEL DRUMZ - NIGHTSESSIONS AT SEVENTH FLOOR
Dodano 2007-10-21
/ Komentarze 4
2007
„Nightsession At Seventh Floor” to kolejny (czwarty już) dowód na to, że Daniel wie, jak sklecić płynny, dobrze wyselekcjonowany i miły dla ucha mix. Po nagraniu składaków z reggae, jazzem i hip hopem, przyszedł czas na soczysty funk.
Jak głosi informacja, reklamująca produkcję: „W ponad godzinnym mixie znalazły się zarówno stare jak i bardzo świeże numery szeroko pojętej muzyki funkowej z takich labelów jak Daptone, Polskie Nagrania, Tru Thoughts, MPM czy Ubiquity.” Wymienione wytwórnie bardzo trafnie obrazują wokół jakiego klimatu obraca się krążek. Za pewne nie jednemu słuchaczowi przejdzie dreszcz w czasie gdy Drumz miesza kawałki Grupy ABC i The Poets Of Rythm czy Manzel i Krystyny Prońko. Daniel, co nie do końca do mnie przemawia, oparł się przede wszystkim na utworach instrumentalnych. Gdzieniegdzie brakuje mi wstawek wokalnych, które wzbogaciłyby mix. Niemniej jednak „Nightsession At Seventh Floor”, to świetny materiał zarówno dla tych, którzy siedzą w muzyce funkowej od dawien dawna, jak i dla tych, którzy dopiero poznają magie tego gatunku.
I choć ciężko porównać „Nightsession At Seventh Floor” do “Electric Relaxations”, to skłaniałbym się ku opinii, że oba mixy stoją na jednakowym – wysokim poziomie. Oby takich produkcji więcej na polskim rynku muzycznym.
P.S. Oczywiście nie wolno zapomnieć o udanym występie Krime’a na klawiszach i świetnej oprawie graficznej przygotowanej przez Animisiewasza.
Jak głosi informacja, reklamująca produkcję: „W ponad godzinnym mixie znalazły się zarówno stare jak i bardzo świeże numery szeroko pojętej muzyki funkowej z takich labelów jak Daptone, Polskie Nagrania, Tru Thoughts, MPM czy Ubiquity.” Wymienione wytwórnie bardzo trafnie obrazują wokół jakiego klimatu obraca się krążek. Za pewne nie jednemu słuchaczowi przejdzie dreszcz w czasie gdy Drumz miesza kawałki Grupy ABC i The Poets Of Rythm czy Manzel i Krystyny Prońko. Daniel, co nie do końca do mnie przemawia, oparł się przede wszystkim na utworach instrumentalnych. Gdzieniegdzie brakuje mi wstawek wokalnych, które wzbogaciłyby mix. Niemniej jednak „Nightsession At Seventh Floor”, to świetny materiał zarówno dla tych, którzy siedzą w muzyce funkowej od dawien dawna, jak i dla tych, którzy dopiero poznają magie tego gatunku.
I choć ciężko porównać „Nightsession At Seventh Floor” do “Electric Relaxations”, to skłaniałbym się ku opinii, że oba mixy stoją na jednakowym – wysokim poziomie. Oby takich produkcji więcej na polskim rynku muzycznym.
P.S. Oczywiście nie wolno zapomnieć o udanym występie Krime’a na klawiszach i świetnej oprawie graficznej przygotowanej przez Animisiewasza.
biernal napisał/a:
2008-02-21 14:37:05
wszytko fajnie... tylko dajcie znać gdzie można dostać tą płytkę!?
grodek napisał/a:
2007-11-05 16:32:46
kozak płyta! tyle moge napisać na bieżąco zaraz po przesłuchaniu:)
najbardziej urzekły mnie skrecze i trąbka;)
wysoka poprzeczka
pzdr Dany keep doin ya thin!;]
endo napisał/a:
2007-11-01 20:28:08
wchodzi 'na raz',budze się z nim i zasypiam a ładny button wędruje ze mną wszędzie gdzie mam plecak ;)
piotrek napisał/a:
2007-10-31 23:59:46
Świetny mix, nie mogę się oderwać od tej płyty. Polecam!!







